niedziela, 2 lutego 2014

Moje Brązowe Niebo...




"Dziewczyny lubią brąz" - śpiewał Rynkowski i ja mogę śmiało przyklepać tą tezę.
Chociaż w piosence chodziło o opaloną skórę, to brązowe odcienie wspaniale podkreślają kobiecą urodę również w odniesieniu do makijażu.
Wiele osób twierdzi, jakoby brązowe cienie były banalne i nudne, a dla mnie to po prostu klasyka.
Czy jest ona banalna i nudna każdy powinien ocenić sam - dla mnie możnaby to przyrównać czerwonej szmince czy "małej czarnej", które przez wielu uważane za banał - czy chcą tego czy nie - wciąż rewelacyjnie podkreślają kobiecą urodę, będąc raczej ponadczasowymi jej atrybutami...
Choć z potrzeby eksperymentowania makijażem bardzo lubię również intensywne kolory, takie jak szafir, morską zieleń czy żółć, to wciąż moimi ulubionymi są odcienie brązu (jak widać zresztą na umieszczonych przeze mnie zdjęciach - trochę mnie poniosło...).
Widzę, jak dobrze współpracują z kolorem mojej cery, włosów czy choćby tęczówki oka, ale przede wszystkim dzięki nim białko oka nie wygląda na przekrwione (czyli zmęczone) jak przy jaskrawych cieniach.
Dzięki kombinacji przeróżnych odcieni mogę wyglądać na mniej zmęczoną, bardziej opaloną czy podkreślić oliwkową bądź piwną naturę mojej tęczówki.
Najbardziej pokochałam metaliczne odcienie czekoladowo-mahoniowe oraz orzechowe, zimne kolory.
Bardzo lubię też kojarzące mi się z afrykańskim słońcem miedziano-różowe, jednak te wymagają nieskazitelnej wypoczętej cery, ponieważ mają tendencje do uwydatniania niedoskonałości...
Chociaż w swoich zasobach posiadam sporo więcej brązowych cudnych maleństw, sfotografowałam puki co same palety cieni w różnych formach starając się je opisać pokrótce.



Paletka Inglota (Freedom System)

zdjęcie zaczerpnięte z internetu



To zdecydowanie moja ulubiona marka kosmetyczna. Nie tylko ze względu na rewelacyjną jakość (po dziś dzień nie znalazłam produktu, który mógłby się równać z cieniem Inglota) i dość przystępną cenę (jeden cień to 10zł) ale również za system Freedom. Pozwala on na dowolne komponowanie przez siebie palety, która może składać się z przeróżnej ilości pól (ta moja to 10 pół - kosztuje 21zł), dzięki czemu nie kupujemy całej kasetki w której pewien procent kosmetyku nam się nie podoba. Paletka jest kompletnie spersonalizowana, możemy pomieszać w niej cienie z pomadkami, korektorami, czy np. woskiem do brwi, co sprawia że staje się wielozadaniowa a my nie musimy przechowywać w kosmetyczce miliona szpargałów. Ponadto nie jesteśmy zmuszone do zakupu od razu wszystkich kosmetyków, możemy np. co miesiąc dokupić sobie kolejny kosmetyk. Jeśli któryś nam się znudził, możemy zwyczajnie wyjąc go z palety i wymienić się z koleżanką lub dokupić nowy. Jakie szczęście, że ktoś na to wpadł!
W mojej paletce "nude" znajduje się różnorodność odcieni, zdominowana przez brązy - dwa zimne (ciemny i jasny orzechowy), dwa ciepłe (czekolada i miedź) oraz kremowy. Paletkę dopełniłam zgaszonymi różami, śliwkowym fioletem oraz ciekawymi odcieniami szarości w neutralnej tonacji (złożone są w równej mierze z zimnych jak i ciepłych tonów).
Jak wspominałam kosmetyk jest wspaniałej jakości, niezwykle długo utrzymuje się na moich powiekach, świetnie się rozprowadza i blenduje a intensywne napigmentowanie powoduje, że wystarczy niewielka ilość produktu by wykonać intensywny makijaż.

Paletka Sleek (Au Naturel)

 zdjęcie zaczerpnięte z internetu
 zdjęcie zaczerpnięte z internetu





Zachęcona pozytywnymi komentarzami internautek oraz przepiękną, zróżnicowaną kolorystyką postanowiłam kupić swoją paletkę Au Naturel i muszę powiedzieć że jestem lekko zawiedziona... 
Porównywanie jej z cieniami Inglota jest jak dla mnie mocno naciągane i chociaż cała paletka kosztuje mniej (ok.37zl + koszt przesyłki ok.8zł, dla porównania paletka 10 cieni Inglot to 121zl), to od razu rzuca mi się w oczy fakt, że cienie są o wiele, wiele mniejsze poza tym kolorystyka jest narzucona z góry. Nie podoba mi się również, że zamknięta paleta nie zdradza nam, jakie cienie kryją się wewnątrz, co przy posiadaniu kilku palet firmy Sleek mogłoby być mocno drażniące (trzebaby każdorazowo otwierać kilka paletek, żeby wziąć tą której potrzebujemy?). W przypadku zakupu paletek Inglota o mniejszej pojemności niż 10 napotykamy ten sam problem (tak na marginesie). Początkowo byłam zadowolona z jakości cieni na tyle, żeby zakupić inne paletki, ale szybko mi przeszło. Zauważyłam bowiem, że cienie łatwo się kruszą i są bardziej twarde niż te Inglota, przez co potrzeba o wiele więcej produktu aby osiągnąć pożądany efekt. Poza tym cienie metaliczne o strukturze grubych połyskujących płatków należy raczej wklepywać dość mocno opuszkiem palca, przy użyciu pędzla nie osiągniemy pożądanego efektu a połowa użytego produktu osypie nam się na policzki. Biorąc pod uwagę te niedogodności oraz fakt, że w większości paletek cześć cieni zwyczajnie mi się nie podoba, wolę zainwestować te 40zł na cztery dodatkowe cienie mojej ulubionej marki i wiedzieć że kupiłam coś naprawdę porządnego...

Paletka Mua (Undressed Me)

zdjęcie zaczerpnięte z internetu
 

 
Wow-zaskoczyła mnie! Chociaż jakością przypomina mi bardziej Sleeka, to kosztuje o połowę mniej! Nie posiada lusterka (którego i tak nigdy nie używam), dzięki czemu bez otwierania paletki widzimy, co bierzemy do ręki. W środku znajdują się różnorodne matowe, perłowe i metaliczne odcienie brązu - zarówno zimnego jak i ciepłego - a w bonusie otrzymujemy mieniącą się drobinkami czerń i grafitową szarość, pozwalające nam na wykonanie seksownego Smokey. Super, super paletka, szczególnie dla opalonych! Idealna na wakacje!

Paletka Mua (Haeven & Earth)

zdjęcie zaczerpnięte z internetu




Ta jest trochę gorsza od poprzedniczki. Co prawda jakość ta sama, ale wieje nudą - same perły, podobne do siebie odcienie różniące się od siebie o ton czy dwa. Nie znaczy to jednak, że nie jestem zadowolona z zakupu - i nudne cienie często można wkomponować w fajny makijaż!

Cienie Sypkie 

zdjęcie zaczerpnięte z internetu
 

 
"Kasetka" skomponowana przeze mnie, zakupiona na aukcji internetowej gdzie jeden słoiczek z cieniem kosztuje w granicach 1,5zł a przy zakupie 12 kolorów kasetkę otrzymujemy gratis. Za tak małe pieniądze mam całe bogactwo mocnych, przepięknie lśniących lub idealnie matowych pigmentów, które zostają na powiece zagruntowanej bazą przez wiele godzin. Bardzo mocno nasycone, dobrze się na nich pracuje - jak dla mnie bomba!


Owsianka Idealna...



Pamiętam swoją pierwszą owsiankę.
Próbując zmienić swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze, zwalczyłam w między czasie (między kolejnymi dietami) swoją niechęć do pewnych warzyw czy gotowanego mięsa, ale owsiankę jako największy koszmar pozostawiałam sobie zawsze na później.
Od kilku lat pokochałam jedzenie śniadania "na słodko", zamieniając kanapki na słodkie płatki z ciepłym mlekiem, kawałek ciasta drożdżowego lub chałkę ze szklanką mleka , od święta gofry z owocami czy naleśniki z dżemem truskawkowym...
Nawet będąc na kolejnych dietach pozostawiałam sobie tą poranną przyjemność, rozgrzeszając się.
W końcu wiedziałam, że w trakcie trwania dnia wszystko bez problemu spalę, a śniadanie powinno być najbardziej treściwym posiłkiem...
Nadszedł jednak czas, gdy każda inna dietetyczna potrawa przestała być dla mnie większym problemem, a ponieważ staram się obecnie jeść jak najmniej przetworzone produkty, musiałam się przemóc i polubić owsiankę.
Pierwsze kilka podejść było dość nieudanych i kończyło się jedzeniem śniadania ze wstrętem, nie tęskniłam do kolejnego poranka i glutowatej, zimnej papki.
Teraz jednak cieszę się, że wytrwałam, ponieważ opracowałam w końcu idealny dla siebie sposób przygotowywania tego zdrowego śniadania aby było smaczne i pełnowartościowe.
Chociaż od czasu do czasu wracam do jedzenia płatków typu "Fitness" z mlekiem i połówką banana, to robię to raczej z potrzeby różnorodności a nie z tęsknoty :)

Owsianka Idealna

1. 
Do miseczki wsypuję około 3 płaskich łyżek płatków owsianych górskich (czyli tych najmniej przetworzonych).



 Robię to najczęściej wieczorem przed pójściem spać.
 
2. 
Zalewam płatki przegotowaną wodą do takiego poziomu, aby całość miała dostęp do płynu.





 

3.
 Jeśli mam ochotę dodaję łyżeczkę siemienia lnianego i np. suszone kostki jabłek czy jagody goji.
 
4.
 Wkładam do lodówki na całą noc.

5.
 O poranku wyjmuję z lodówki płatki, które dzięki wodzie pięknie napęczniały i zmiękły na tyle, że nie trzeba ich gotować.

 
6. 
Wrzucam owsiankę do garnuszka i dolewam jakieś pół szklanki mleka (Ponieważ ja używam pełnotłustego, płatki moczyły się w nocy w wodzie. Gdybym używała mleka chudego, mogłyby równie dobrze moczy się również w mleku.).

 
7. 
Podgrzewam całą mieszankę przez chwilę, aby była przyjemnie ciepła.


8.
 Dorzucam łyżkę przygotowanych przeze mnie wcześniej ulubionych bakalii (robię sobie taką mieszankę raz na kilka dni) czyli: suszonych moreli, śliwek i żurawiny oraz orzechów: włoskich, laskowych, migdałów i brazylijskich.







 

9. 
Owsianka gotowa! Ma wiele smaków, jest trochę chrupiąca, trochę słodka, trochę owocowa... Na pewno nie nudna ;) A jaka zdrowa! Jem ją zazwyczaj małą łyżeczką, aby łatwiej było ją przeżuć (u mnie takie dość "ciapowate" konsystencje często jednak zapychają i powodują czasem odruch wymiotny) oraz by po skończonym posiłku poczuć sytość, która utrzymuje się bez problemu 3-4 godziny.



A teraz coś o moich składnikach:

Płatki Owsiane Górskie: 


3 łyżki to ok. 110kcal. Owies jest nie tylko bogaty w białko, ale również posiada zdrowe aminokwasy. Zjadając na śniadanie owsiankę z mlekiem, dostarczamy organizmowi wszystkich niezbędnych mu do funkcjonowania aminokwasów. Jedna porcja płatków owsianych zapewnia naszemu organizmowi: witaminę B6 – która poprawia pamięć i koncentrację, zapobiega występowaniu anemii; witaminę B1 i kwas pantotenowy – które przeciwdziałają zmęczeniu i rozdrażnieniu, korzystnie wpływają na stan skóry, włosów i paznokci; substancje antydepresyjne i likwidujące zły nastrój. Porcja owsa zawiera również magnez, żelazo oraz witaminy. Płatki owsiane to także źródło błonnika. Udowodniono, że zawierają one najwięcej błonnika rozpuszczalnego, tzw. beta-glukanu. Ma on zdolność tworzenia lepkich żeli, które są odporne na działanie enzymów trawiennych. Wykazuje właściwości prebiotyczne, co oznacza, że jest pożywką dla dobrych bakterii bytujących w jelitach. Ponadto bakterie częściowo rozkładają beta-glukan, co prowadzi do powstania kwasów organicznych, które są bardzo istotne dla prawidłowego funkcjonowania jelita grubego i układu odpornościowego. Płatki owsiane dostarczają również kwasów tłuszczowych. Owies, ze wszystkich zbóż zawiera najwięcej tłuszczu, bo aż 7%. Tłuszcz ten zawiera bardzo cenne nienasycone kwasy tłuszczowe, których organizm sam nie potrafi wytwarzać. Ich wielką zaletą jest to, że: zapobiegają powstawaniu zakrzepów, odgrywają dużą rolę w profilaktyce i leczeniu miażdżycy, dbają o nawilżenie skóry, łagodzą podrażnienia, chronią przed nowotworami.

bogactwo witamin i minerałów

Spośród wszystkich zbóż, ziarno owsa jest nie tylko najbogatsze w białko, ale także wyposażone w najlepszy zestaw aminokwasów. Kto zjada je z produktami mlecznymi dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych aminokwasów. Talerz płatków owsianych z mlekiem lub jogurtem zapewnia komórkom mózgowym i nerwowym porcję witaminy B6, która poprawia pamięć i koncentrację oraz szybsze przyswajanie wiedzy. Witamina B1 i kwas pantotenowy przeciwdziałają narastającemu zmęczeniu oraz rozdrażnieniu, zarówno podczas wysiłku fizycznego jak i umysłowego. Owies zawiera też substancje działające antydepresyjnie i likwidujące zły nastrój. Potrawy z ziarnem owsa to nie tylko sycący i zdrowy posiłek, ale również źródło magnezu, żelaza i witamin, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Płatki owsiane - źródło błonnika

W porównaniu z innymi zbożami płatki owsiane zawierają najwięcej błonnika rozpuszczalnego tzw. beta-glukanu. Ten węglowodan złożony ma zdolność tworzenia w przewodzie pokarmowym lepkich żeli odpornych na działanie enzymów trawiennych. Powleka szczelnie śluzówkę przewodu pokarmowego i kiedy trzeba, zachowuje się jak płynny opatrunek. Ma też właściwości prebiotyczne. Beta-glukan jest pożywką dla „dobrych” bakterii, które częściowo go rozkładają. W wyniku tego procesu, powstają związki (kwasy organiczne) mające bardzo istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania jelita grubego i układu odpornościowego. Błonnik zawarty w produktach owsianych działa jak przysłowiowa szczotka wymiatająca szkodliwe produkty przemiany materii.

Płatki owsiane - cenne kwasy tłuszczowe

W porównaniu do innych zbóż owies zawiera najwięcej tłuszczu, bo aż 7%. Jednak tłuszcz ten ze względu na swój skład chemiczny jest bardzo cenny, bo zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), których organizm nie potrafi wytwarzać. Kwasy te zapobiegają powstawaniu zakrzepów oraz odgrywają dużą rolę w profilaktyce i w leczeniu miażdżycy. Działają również jak nutri kosmetyk od wewnątrz - dbają o nawilżenie skóry. Mało tego – łagodzą także podrażnienia, spowodowane alergią. Według najnowszych badań naukowych kwas oleinowy, który również zawarty jest w produktach owsianych, chroni przed nowotworami.


http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/warto-jesc-owsianke-wartosc-odzywcza-platkow-owsianych_36394.html

bogactwo witamin i minerałów

Spośród wszystkich zbóż, ziarno owsa jest nie tylko najbogatsze w białko, ale także wyposażone w najlepszy zestaw aminokwasów. Kto zjada je z produktami mlecznymi dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych aminokwasów. Talerz płatków owsianych z mlekiem lub jogurtem zapewnia komórkom mózgowym i nerwowym porcję witaminy B6, która poprawia pamięć i koncentrację oraz szybsze przyswajanie wiedzy. Witamina B1 i kwas pantotenowy przeciwdziałają narastającemu zmęczeniu oraz rozdrażnieniu, zarówno podczas wysiłku fizycznego jak i umysłowego. Owies zawiera też substancje działające antydepresyjnie i likwidujące zły nastrój. Potrawy z ziarnem owsa to nie tylko sycący i zdrowy posiłek, ale również źródło magnezu, żelaza i witamin, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Płatki owsiane - źródło błonnika

W porównaniu z innymi zbożami płatki owsiane zawierają najwięcej błonnika rozpuszczalnego tzw. beta-glukanu. Ten węglowodan złożony ma zdolność tworzenia w przewodzie pokarmowym lepkich żeli odpornych na działanie enzymów trawiennych. Powleka szczelnie śluzówkę przewodu pokarmowego i kiedy trzeba, zachowuje się jak płynny opatrunek. Ma też właściwości prebiotyczne. Beta-glukan jest pożywką dla „dobrych” bakterii, które częściowo go rozkładają. W wyniku tego procesu, powstają związki (kwasy organiczne) mające bardzo istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania jelita grubego i układu odpornościowego. Błonnik zawarty w produktach owsianych działa jak przysłowiowa szczotka wymiatająca szkodliwe produkty przemiany materii.

Płatki owsiane - cenne kwasy tłuszczowe

W porównaniu do innych zbóż owies zawiera najwięcej tłuszczu, bo aż 7%. Jednak tłuszcz ten ze względu na swój skład chemiczny jest bardzo cenny, bo zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), których organizm nie potrafi wytwarzać. Kwasy te zapobiegają powstawaniu zakrzepów oraz odgrywają dużą rolę w profilaktyce i w leczeniu miażdżycy. Działają również jak nutri kosmetyk od wewnątrz - dbają o nawilżenie skóry. Mało tego – łagodzą także podrażnienia, spowodowane alergią. Według najnowszych badań naukowych kwas oleinowy, który również zawarty jest w produktach owsianych, chroni przed nowotworami.


http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/warto-jesc-owsianke-wartosc-odzywcza-platkow-owsianych_36394.html

bogactwo witamin i minerałów

Spośród wszystkich zbóż, ziarno owsa jest nie tylko najbogatsze w białko, ale także wyposażone w najlepszy zestaw aminokwasów. Kto zjada je z produktami mlecznymi dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych aminokwasów. Talerz płatków owsianych z mlekiem lub jogurtem zapewnia komórkom mózgowym i nerwowym porcję witaminy B6, która poprawia pamięć i koncentrację oraz szybsze przyswajanie wiedzy. Witamina B1 i kwas pantotenowy przeciwdziałają narastającemu zmęczeniu oraz rozdrażnieniu, zarówno podczas wysiłku fizycznego jak i umysłowego. Owies zawiera też substancje działające antydepresyjnie i likwidujące zły nastrój. Potrawy z ziarnem owsa to nie tylko sycący i zdrowy posiłek, ale również źródło magnezu, żelaza i witamin, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Płatki owsiane - źródło błonnika

W porównaniu z innymi zbożami płatki owsiane zawierają najwięcej błonnika rozpuszczalnego tzw. beta-glukanu. Ten węglowodan złożony ma zdolność tworzenia w przewodzie pokarmowym lepkich żeli odpornych na działanie enzymów trawiennych. Powleka szczelnie śluzówkę przewodu pokarmowego i kiedy trzeba, zachowuje się jak płynny opatrunek. Ma też właściwości prebiotyczne. Beta-glukan jest pożywką dla „dobrych” bakterii, które częściowo go rozkładają. W wyniku tego procesu, powstają związki (kwasy organiczne) mające bardzo istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania jelita grubego i układu odpornościowego. Błonnik zawarty w produktach owsianych działa jak przysłowiowa szczotka wymiatająca szkodliwe produkty przemiany materii.

Płatki owsiane - cenne kwasy tłuszczowe

W porównaniu do innych zbóż owies zawiera najwięcej tłuszczu, bo aż 7%. Jednak tłuszcz ten ze względu na swój skład chemiczny jest bardzo cenny, bo zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), których organizm nie potrafi wytwarzać. Kwasy te zapobiegają powstawaniu zakrzepów oraz odgrywają dużą rolę w profilaktyce i w leczeniu miażdżycy. Działają również jak nutri kosmetyk od wewnątrz - dbają o nawilżenie skóry. Mało tego – łagodzą także podrażnienia, spowodowane alergią. Według najnowszych badań naukowych kwas oleinowy, który również zawarty jest w produktach owsianych, chroni przed nowotworami.


http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/warto-jesc-owsianke-wartosc-odzywcza-platkow-owsianych_36394.html

bogactwo witamin i minerałów

Spośród wszystkich zbóż, ziarno owsa jest nie tylko najbogatsze w białko, ale także wyposażone w najlepszy zestaw aminokwasów. Kto zjada je z produktami mlecznymi dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych aminokwasów. Talerz płatków owsianych z mlekiem lub jogurtem zapewnia komórkom mózgowym i nerwowym porcję witaminy B6, która poprawia pamięć i koncentrację oraz szybsze przyswajanie wiedzy. Witamina B1 i kwas pantotenowy przeciwdziałają narastającemu zmęczeniu oraz rozdrażnieniu, zarówno podczas wysiłku fizycznego jak i umysłowego. Owies zawiera też substancje działające antydepresyjnie i likwidujące zły nastrój. Potrawy z ziarnem owsa to nie tylko sycący i zdrowy posiłek, ale również źródło magnezu, żelaza i witamin, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Płatki owsiane - źródło błonnika

W porównaniu z innymi zbożami płatki owsiane zawierają najwięcej błonnika rozpuszczalnego tzw. beta-glukanu. Ten węglowodan złożony ma zdolność tworzenia w przewodzie pokarmowym lepkich żeli odpornych na działanie enzymów trawiennych. Powleka szczelnie śluzówkę przewodu pokarmowego i kiedy trzeba, zachowuje się jak płynny opatrunek. Ma też właściwości prebiotyczne. Beta-glukan jest pożywką dla „dobrych” bakterii, które częściowo go rozkładają. W wyniku tego procesu, powstają związki (kwasy organiczne) mające bardzo istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania jelita grubego i układu odpornościowego. Błonnik zawarty w produktach owsianych działa jak przysłowiowa szczotka wymiatająca szkodliwe produkty przemiany materii.

Płatki owsiane - cenne kwasy tłuszczowe

W porównaniu do innych zbóż owies zawiera najwięcej tłuszczu, bo aż 7%. Jednak tłuszcz ten ze względu na swój skład chemiczny jest bardzo cenny, bo zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), których organizm nie potrafi wytwarzać. Kwasy te zapobiegają powstawaniu zakrzepów oraz odgrywają dużą rolę w profilaktyce i w leczeniu miażdżycy. Działają również jak nutri kosmetyk od wewnątrz - dbają o nawilżenie skóry. Mało tego – łagodzą także podrażnienia, spowodowane alergią. Według najnowszych badań naukowych kwas oleinowy, który również zawarty jest w produktach owsianych, chroni przed nowotworami.


http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/warto-jesc-owsianke-wartosc-odzywcza-platkow-owsianych_36394.html
Siemię Lniane: 


 Nasiona lnu zawierają substancje śluzowate, działające osłonowo na przewód pokarmowy.
Ligniny, mające działanie ochronne przed wolnymi rodnikami. Błonnik wspomagający utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu. Białka bogate w aminokwasy egzogenne.

Jagody Goji: 


 Zawiera 18 rodzajów aminokwasów, 21 elementów śladowych, witaminę C, witaminy z grupy B, składniki mineralne: żelazo, wapń, cynk, selen, nienasycone kwasy tłuszczowe, flawonoidy oraz wiele innych. Pod względem wartości odżywczych zaszeregowany jest między najbardziej wartościowe owoce naszej planety.

 Suszone Jabłka: 


Regulują procesy trawienia,wymiatają niestrawione resztki pokarmu, neutralizują substancje toksyczne, obniżają poziom cholesterolu, mają dużą zawartość witamin z grupy B (dobrze wpływają na naszą skórę, kondycję paznokci oraz włosów) oraz polifenoli, które neutralizują wolne rodniki, leczą niestrawność i łagodzą podrażnienia żołądka i jelit, zawierają silny przeciwutleniacz – kwercetynę (dzięki kwartynie jabłka m.in. poprawiają krążenie krwi i wzmacniają serce), wspomagają nasz układ odpornościowy, potas wzmacnia serce, a bór – układ kostny.

 Suszone morele: 


Zawierają dużo błonnika, żelaza i potasu,bogate źródło witaminy A (cztery morele zaspakajają dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę) i witamina C. Witamina A dodatkowo przeciwdziała powstawaniu trądziku. Morele zawierają likopen, silny przeciwutleniacz, który broniąc przed wolnymi rodnikami spowalnia proces starzenia. Dobrze wpływają na cerę (bogate w beta-karoten) i wzrok. Bogate w potas, bor, żelazo i błonnik chronią przed nadciśnieniem, chorobą wieńcową, anemią, zaparciami i rakiem.

 Suszone śliwki: 


 Zawierają dużo błonnika (7 razy więcej niż świeże śliwki), bogate źródło witamin A (5 razy więcej niż w świeżych), mają sporo beta-karotenu, witaminy C i E. Ze względu na wyjątkowo dużą zawartość żelaza i fosforu są zalecane wegetarianom. Stanowią dobre źródło potasu – 732mg/100g, i wapnia – 43mg/100g, a także kwasu chlorogenowego (tego, który znajduje się w zielonych liściach warzyw). W suszonych śliwkach zawarty jest sorbitol, naturalny cukier, który pobudza produkcję żółci, co dobrze wpływa na trawienie. Silny przeciwutleniacz, mogą być długo przechowywane, zachowując swoje właściwości.

Suszona Żurawina:  


 Zawiera dużo witaminy A i C, witamin z grupy B. Poza tym znajdziemy w nich sole mineralne, karotenoidy, kwas askorbinowy i cytrynowy. Mają działanie przeciwgorączkowe i wzmacniające odporność. Zaleca się spożywanie żurawiny, we wszystkich postaciach, w okresie jesienno-zimowym aby chronić się przed przeziębieniami. Żurawina jest ponad to źródłem antyoksydantów, tak jak czerwone wino. Pomaga przy różnych, szczególnie długotrwałych, schorzeniach przewodu moczowego i przy kamicy nerkowej.

Orzechy Włoskie: 


 Białko orzecha włoskiego sprzyja wzrostowi mięśni i daje siłę fizyczną. Posiada szczególnie dużo kwasu linolenowego, który jest bardzo ważny dla człowieka. Zawiera głównie tłuszcze wielonienasycone, które chronią serce. Działa lekko przeczyszczająco. Mogą go spożywać także cukrzycy. 

Orzechy Laskowe:


  są wybitnie odżywcze i dobrze strawne. Zalecane są szczególnie dla dzieci, ludzi chorych na anemię, wyczerpanych nerwowo, intensywnie pracujących umysłowo. Mogą je spożywać także chorzy na cukrzycę. Już 100g tych orzechów pokrywa czterodniowe zapotrzebowanie organizmu na witaminę E.

 Migdały: 


to najszlachetniejsze z orzechów. Tłuszcz migdałowy zawiera wiele jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, które mają właściwości obniżające poziom cholesterolu we krwi. Znany jest także wpływ migdałów na poprawę pamięci i koncentracji, dzięki zawartości potasu, witamin B1 i PP. Obecna w nich witamina E chroni przed miażdżycą i zawałem, serca, zaś magnez - naczynia włosowate przed zniszczeniem. Dba też o dobrą kondycję układu nerwowego.

 Orzechy Brazylijskie: 


Są niezwykle cenione za duże wartości odżywcze. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe (w tym także omega3), 15-17% białka dzięki czemu są ważnym składnikiem diet wegańskich. Duża zawartość witaminy E sprawia, że są one świetnymi przeciwutleniaczami. Jedną z najistotniejszych cech orzechów brazylijskich jest wysoka zawartość selenu - dzięki czemu regularne ich spożywanie może zastąpić środki farmakologiczne z selenem.  Znajdziemy w nich również cynk, który wspomaga usuwanie alkoholu z organizmu.

 Mleko: 


 To doskonałe i tanie źródło bardzo dobrze przyswajalnego wapnia, dobrze przyswajalnego i pełnowartościowego białka, magnezu, potasu, witamin z grupy B, a zwłaszcza B1, B2, B6 i B12 oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, tj. A, D i E. 

Opisy wartości odżywczych oraz zdjęcia poszczególnych składników owsianki zapożyczyłam z różnych źródeł internetowych ;)

wtorek, 7 stycznia 2014

Specyfikacja...

Nazwa: Dupos Gigantus
Waga: 85kg
Rozmiar: 44/46 



Obiekt osiągnął zbyt wielkie rozmiary, co powoduje: złe samopoczucie, nieatrakcyjny wygląd, problemy natury zdrowotnej i estetycznej.

Misja: Zlikwidować nadmiar kilogramów doprowadzając obiekt do prawidłowych wymiarów
Ilość misji zakończonych niepowodzeniem: Nieskończona 


Oj tak, żarty się mnie trzymają :)
Może dlatego, że wieczne odchudzanie stało się już moim sposobem na życie i dopuszczam możliwość niepowodzenia, wiedząc jak to było w przeszłości...
To dziwne, bo sam proces odchudzania wydaje mi się banalnie prosty - wiedza jest, chęci, sprzęt - dlaczego więc nie wychodzi?
Kilka razy udało mi się sporo zrzucić - mój największy sukces to zgubienie 13kg w przeciągu 3 miesięcy i 67kg na wadze :)
Bardzo lubię jeść, a gubią mnie szczególnie dania tradycyjne (głównie te z ziemniaków oraz zawiesiste sosy i zupy z wkładką) oraz słodycze czy fast food popijany piwkiem.
Bardzo dużo osób widząc jak jem, dziwi się, dlaczego nie chudnę, ponieważ staram się nie jeść dużych porcji.
Często też od niechcenia dają o sobie znać moje dobre nawyki sprzed wcześniejszych diet, czyli bardzo zdrowe, lekkie posiłki.
Jedzenie 5 razy dziennie co 3 godziny weszło mi w krew na tyle, że nie muszę się z tym pilnować.
Jak już wspominałam, posiadam bardzo rozległą wiedzę na temat odchudzania, myślę że mojego dietetycznego menu nie powstydziłoby się żadne szanujące się centrum odchudzania.
Przyznaję też, że bardzo lubię zdrową dietę, nauczyłam się zjadać jak najmniej przetworzone składniki w odpowiednio dobranych proporcjach i dobrze się wtedy też czuję.
Nie jestem też na bakier z ruchem.
Bardzo lubię ćwiczyć w domu z płytą Cindy Crawford "Nowy Wymiar" i gdy biorę się za siebie daję radę ćwiczyć nawet codziennie (sesja trwa 40 min) naprawdę z wielką przyjemnością.




Wiosną, latem i jesieniom bardzo dużo spaceruję, jeżdżę na rowerze, gram w kosza oraz ping-ponga (wręcz namiętnie!), spalając przy tym wiele kalorii.
Co więc stoi na przeszkodzie mojemu sukcesowi?
Chyba brak samodyscypliny na dłuższą metę oraz przyjemność jaką sprawia mi jedzenie oraz picie alkoholu (bo to właśnie jego najbardziej obwiniam za obecny stan rzeczy).
Postaram się zatem bardziej popracować nad sobą i dać z siebie jeszcze więcej niż zwykle, zachowując tym razem w miarę zdrowy rozsądek, by osiągnięta sylwetka i zdobyte nawyki towarzyszyły mi przez lata.