To będzie bardzo cenna szczególnie dla mnie zakładka.
Choc wydaje mi się, że mam dobre wyczucie co do fasonów i kolorów to tak naprawdę dopiero uczę się kompletowania porządnej i uniwersalnej garderoby oraz modnego i pasującego do mnie ubierania się.
Muszę przyznać, że wciąż nieraz mam problem, ponieważ w mojej szafie znajduje się milion ciuchów kupionych bezrozumnie przeze mnie np. na wyprzedaży i choć każdy z nich z osobna jest piękny to trudno mi je jakoś sensownie ze sobą zestawić.
Bardzo często okazuje się też, że nie mam gdzie wyjść w danym ubranku i sukienka po 3 latach leżenia z metką w szafie w końcu wychodzi z mody zanim ją na siebie włożę albo zwyczajnie przestaje mi się podobać...
Niestety cierpię też na fatalną przypadłość kupowania "na przyszłość" i "rozmiar mniejsze", dzięki czemu tonę w ubraniach zbyt wyjściowych (nowych sukienek mam chyba ze dwadzieścia!) albo za małych na mnie.
Dlaczego kupuję za małe?
Z kilku powodów.
Obecnie noszę rozmiar 44/46 i żyję wieczną nadzieją na schudnięcie do rozmiaru 38/44.
Na łamach mojego bloga będzie można podglądać moje tegoroczne zmagania z rozmiarowym problemem :)
Kupuję zawsze ubrania mniejsze, ponieważ zawsze wydaje mi się, że nie mam sensu kupować w dużym rozmiarze, skoro za moment będę modelką (hihi) a poza tym wychodzę z założenia że kobieta moich rozmiarów nie wyglądałaby po prostu dobrze w tym czy tamtym fasonie.
Ponadto bardzo często sklepy zwyczajnie nie oferują rozmiarówki większej niż 42 czy 44, a gdy się zakocham, po prostu muszę kupić ciucha, niezależnie od tego jaka jest cyfra na metce - to chyba jakaś choroba...
Takie właśnie błędne koło zawaliło moją szafę ślicznościami, które na mnie nie pasują, ale staram się walczyć ze złymi nawykami i tutaj właśnie postaram się spowiadać ze swoich grzeszków przed samą sobą...
Poza ubraniami w tej rubryce pojawią się bardzo ważne dla mnie dodatki, biżuteria, obuwie, które nie tylko dopełniają strój ale często zespalają ze sobą pozornie nie pasujące do siebie elementy, dodają charakteru i zwyczajnie zmieniają naszą szafę nie do poznania.
A ponieważ bardzo lubię podpierać się pomysłami innych, spróbuję podpatrzeć i zinterpretować po mojemu stylizacje znalezione w internecie czy na ulicy ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz